Uwaga!

Dwa czy trzy dni temu moja mama, znana przez Was jako teściowa tudzież b., weszła na swojego bloga i zastała TO.

Poprosiła mnie więc o pomoc w przywróceniu starego wyglądu bloga. Pomyślałem – nic trudnego, WordPress potężną platformą blogową jest! Podwinąłem więc rękawy i ochoczo zabrałem się do pracy. Wszedłem do Panelu Admina i… i… i łapki mi opadły. Redakcja blog.pl skutecznie upośledziła WordPressa – tu się nie da zrobić nic (z porządną obsługą skórek i eksportem danych na czele).

Słysząc to mama odrzekła zrezygnowana „No, w sumie i tak miałam kończyć…”. Zamarłem, ale chwilę później poszedłem po rozum do głowy, i oto jest – nowa odsłona Zapisków Teściowej. Niech Wam służy. Zaktualizować sobie zakładki! :)

http://zapiski-tesciowej.pl

Archiwalne notki postaram się przenosić do nowej odsłony bloga w wolnych chwilach. Za usunięcie opcji eksportu będą się smażyć w piekle.