zapiski-tesciowej blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2003

L

4 komentarzy

Nasz przyjaciel, Antoś:
-My spędziliśmy święta spokojnie, w trójeczkę.
A my – spokojnie w dwunasteczkę!

XLIX

4 komentarzy

Ola i Paweł udali się z wizytą do księdza Waldemara, który ma im dać ślub. Umawiają się z nim ostatecznie co do daty. Dalsze ustalenia odbywają się za pomocą poczty elektronicznej.

Wigilia 2002
Na wieczerzy – pierwszy raz Natalia z mężem, Olga z narzeczonym. Pierwszy raz przez cały wieczór jest więc Paweł, który zdążył być już u siebie i przyjechać w samą porę do nas. Zjawił się z wielkim koszem pełnym smakołyków dla każdego.
Gości u nas także rodzina Tomka, są przecież bez Ani…
Spędzamy wigilię cicho i spokojnie, podobnie całe święta.

W drugi dzień świąt Paweł przynosi świetny sernik, który sam upiekł.
Spróbowaliśmy i postanowiliśmy ostatecznie, że oddamy mu córkę.
Wygląda na to, że będzie z nim szczęśliwa.

XLVIII

10 komentarzy

Pięćdziesiątka? Seks majestatyczny?…

XLVII

1 komentarz

Staś otrzymał komplet płyt Kabaretu Starszych Panów. Już trzecie pokolenie słucha ich z przyjemnością. Staś również to robi, nie odmawiając sobie dramatycznego zgłośniania, kiedy Kalina Jędrusik śpiewa lirycznym szeptem „Pa, tato, pa”. Dla potomności cytuję tekst, który najwyraźniej Staś adresuje do siebie:

Żegnaj tato, ja sobie dziś znikam
Bardzo brzydko cię robię w konika -tato, pa, pa, tato, pa
Może spotka zła burza mnie za to
Więc się na mnie nie wkurzaj zanadto-tato, pa, pa, tato, pa
To jest łza, ta plamka
W dużym A jak w ramkach
Lecz że dzielnam jest pewnie panienka
Więc nadmiernie przeze mnie nie pękaj-tato, pa, pa, tato, pa
Czas tęsknotę uprzędzie z twych rysów
I czasami mi będzie dość łyso-tato, pa, pa, tato, pa
Wiem, że sobie popłaczę nierzadko
A ty nie płacz, już raczej zbij flakon/?/-tato, pa, pa, tato pa
Znów ta łza się kręci
Będzie schła w pamięci
Grosz i serce pchał tato w córunie
Co tym listem ci za to przysunie-tato, pa, pa, tato, pa
Jeszcze łza w post scriptum
I na znaczek listu-tato, pa, pa, tato, pa………..

XLVI

4 komentarzy

Staś we wszystkich filmach, które ostatnio /powiedzmy przedostatnio/ oglądamy, widzi wyłącznie role ojców. Wrócił na szczęście sezon dobrych filmów i mamy z czego wybierać. No, może tylko na „Moje wielkie greckie wesele ” poszliśmy tylko ze względu na okoliczności. Więc we wszelkich filmach mąż mój śledzi głównie wątki, gdzie szlachetni, zrozpaczeni ojcowie bohatersko poświęcają swoje uczucia dla dobra dzieci.
Tak oto film „Greckie wesele” to wg niego dramat ojca, którego córka wychodzi za mąż, i który malowniczo siaduje w ciemnym pokoju na fotelu w piżamie w paski i cierpi.
W filmie „Porozmawiaj z nią” – troskliwy ojciec zapewniający córce w dramatycznych warunkach znakomite warunki w szpitalu, i troszczący się nawet o preferencje seksualne jej pielęgniarza.
„Niebo” – tam ojciec ofiaruje ostatnie pieniądze, które i tak syn zmarnuje, ginąc w przestworzach z kobietą, także przecież czyjąś córką…
W „Doktorze T i kobietach” również główną ofiarą jest kochający ojciec panny młodej.
Nie mówię już nawet o starszym filmie „Poznaj mojego tatę”, z którego Staś chciał brać korepetycje! A już w ogóle nie wspomnę o „Skrzypku na dachu”, na którym byliśmy z Wojtkiem dopiero co!
Jeżeli w jakimś filmie ojciec nie pojawia się w ogóle na ekranie, to widocznie dlatego, że -złożony cierpieniem- nie ma na to siły!

XLV

8 komentarzy

Tomek zaproponował nam, abyśmy skorzystali z jego biletu lotniczego, który on wypracował sobie swoimi lotami. Bardzo ucieszyliśmy się z tego prezentu.
Wynika z tego, że nasza podróż poślubna jest już załatwiona.

Trzeba będzie przyjrzeć się naszym dokumentom, bo za granicą byliśmy parę lat temu, w Wiedniu, z okazji naszej dwudziestej rocznicy ślubu. Np. dowód osobisty Stasia jest jeszcze z adnotacją „WOLNY”, co prawda w rubryce „stan cywilny”, ale i tak określenie było rzadkie, a właściwie bezcenne w swoim czasie, w komunistycznym państwie.
Staś, ostentacyjny konserwatysta, oczywiście wzdraga się na myśl o wymianie na nowy, w postaci karty.

Polecimy więc może do Madrytu, a może lepiej do Amsterdamu, dopóki jesteśmy względnie do użytku. Przecież nie będziemy ryzykować wizyty w Holandii, wobec ustawy o eutanazji, w starszym wieku!

XLIV

5 komentarzy

A w sobotę….
Wraca mój mąż z dyżuru w szpitalu, jakoś przechodził dzień do wieczora. Potem wreszcie kładzie się w pościeli i, zmęczony, z satysfakcją mówi:
- Jak to dobrze położyć się we WŁASNYM łóżku!
Po czym wzrok jego pada na mnie, leżącą obok, więc dodaje kurtuazyjnie:
- I z WŁASNĄ żoną!

XLIII

7 komentarzy

Zbliża się dzień św. Mikołaja.
Staś z namaszczeniem przygotował cztery torby prezentów, a nie – jak zwykle – trzy ….

Tomek zarabia, jak na nasze obyczaje, bardzo dobrze. A z jakim wdziękiem traktuje swój stan posiadania! Niedawno Natalia postanowiła mu kupić przepiękny sweter, który długo i wytrwale wyszukiwała.
A Tomek, szczerze zdziwiony:
-Przecież ja mam sweter!


  • RSS