zapiski-tesciowej blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2005

CXLIV

22 komentarzy

Chciałoby się czasem tak:
Oto trzymamy w ryzach swoje życie, kształtujemy je według swojej woli.
Nie dopuszczamy myśli o sprzeciwie. Żadnego unoszenia się na falach bez naszego przyzwolenia. Dokładny plan, konsekwentnie realizowany.
Chciałoby się…

Koleżanka Natalii rodziła dziecko.
Jak wiadomo, jest to pewien wysiłek, toteż po jakimś czasie słusznie poczuła się zmęczona.
Więc ogłosiła:
- No to teraz się prześpię, a skończę rodzić … może rano, jak odpocznę!

CXLIII

10 komentarzy

Kraków, magiczny Kraków,
tak, tak,
potem prosto do Wieliczki,
i oto pod Trzcianą – szyld :

„Ubojnia kurczaków EXODUS”

CXLII

16 komentarzy

Literatura ma niespodziewany czasem udział w przeżyciach przyszłych matek.

Ja na przykład Olę urodziłam przerwawszy sobie czytanie „Przeminęło z wiatrem”. Opis ucieczki z płonącej Atlanty z Melanią i jej świeżo urodzonym niemowlęciem /nic to – przeczytałam wcześniej całe „Położnictwo”, zostawione niebacznie na wierzchu, wśród dawnych podręczników męża/.

A moja znajoma znowu, przygotowawszy sobie zawczasu lekturę na oczekiwanie porodu, otworzyła książkę, która zaczynała się od słów:
„Sara Brown zmarła w połogu…”

Ale i ojcom nieobce są lęki wywołane słowem drukowanym.

Opowiadam o kupionej od niechcenia /bo tylko 8 zł/ książce pt. ”Kochając większą kobietę”.
Odradzam jednak Oli czytanie jej.
Opisu przedwczesnego porodu na skutek pośliźnięcia się i upadku bohaterki nie polecałabym przyszłym mamom.
Paweł słucha jednym uchem naszej rozmowy, ale nagle dociera do niego sens mojego uzasadnienia.
I odzywa się z niepokojem do Olgi, zgrabnej, z eleganckim, niewielkim brzuszkiem, zwinnej i najruchliwszej z rodziny:
- Oleńko! Proszę cię! Ty może jednak stąpaj SZEROKO!

CXLI

24 komentarzy

Nie posiadam telewizora z kilku powodów, a jeden, całkowicie wystarczający, to ten, że nie utrzymuje się kontaktów z kimś, kto traktuje nas jak nieszczęśliwych umysłowo.
Nie trzyma się urządzenia, przez które ktoś wylewa jakieś przetrawione substancje i każe mi je traktować jak treść życia.

Przykładem, jak nisko jest ceniona nawet nie inteligencja widzów, ale ich poczucie humoru, są dwa filmiki, które prezentował nam niedawno Tomek.

Tomek jest autorem zdjęć do pewnej reklamy kawy.

Pierwszy film, przeznaczony do polskiej telewizji, przedstawia scenę na przyjęciu, gdzie panienka przechadza się pokuśnie, a pan za nią idzie, wiedziony jak po sznurku, zabierając podłodze dwie filiżanki z kawą Na tarasie on jej podaje kawę, ich ręce się spotykają, ich oczy zatapiają się w sobie, zachodzą mgłą, w aromacie kawy, itd. Napis – kawa jakaś tam robi coś tam, ple ple.
Na filmiku z wersją reżysera / na którą polscy widzowie nie zasłużyli/
sceny są takie same, ale w dalszej scenie pani z zamglonymi oczami podnosi powoli filiżankę do ust i nagle… gwałtownie parskając wypluwa ją efektownym łukiem, wciska filiżankę do ręki panu i odchodzi. Pan melancholijnie patrząc za nią wącha odruchowo kawę , po czym z obrzydzeniem się krzywi. Napis – „następnym razem przygotuj mi nescafe”.

Telewizja traktuje mnie żle, nie utrzymuję więc z nią kontaktów, i tyle.

CXL

40 komentarzy

Ankieta „Telewizor w twoim domu”, podręcznik języka polskiego do I klasy gimnazjum:
„Ile osób w Twoim domu ogląda TV?
Czy jest ktoś, kto zdecydowanie nie ogląda TV?
O której włącza się odbiornik w dzień powszedni?
O której wyłącza się odbiornik w dzień powszedni?
Czy zdarzyło Ci się zasnąć przed telewizorem?
O której włącza się odbiornik w niedziele i święta?
Czy w trakcie najważniejszych uroczystości domowych – np. imieniny babci – telewizor jest włączony?
Czy zdarzają się kłótnie i nieporozumienia z powodu TV?”

I jeszcze z dziesięć innych.
No proszę, ile to problemów nas ominęło.

Na końcu ankiety:
Czy…*
*Jeżeli uważasz, że można/należy zadać jeszcze jakieś ważne pytanie – zrób to.

Wojtek – owszem, zadał:
„Czy masz telewizor?”

No nie mam.

Znowu nie mieszczę się w ankiecie. Znowu jestem poza nawiasem społeczeństwa.

CXXXIX

10 komentarzy

maketea.jpg

Niech będzie, że odpoczywamy po sylwestrze.


  • RSS