zapiski-tesciowej blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2005

CXCI

26 komentarzy

Patriotycznie, lokalnie.

Tylko w Krakowie kierunek określa się wg kościołów (opcit.blox.pl).
Tylko w Krakowie pociągi do Warszawy odchodzą z Dworca Głównego o tej samej godzinie, co z Dworca Wschodniego, droga A.
Tylko w Krakowie jest kawiarnia, która nosi nazwę „Pierwszy lokal na Stolarskiej po lewej stronie idąc od Małego Rynku”…
A w oknie lokaliku na początku Karmelickiej napis: „Tak nam fajnie idzie, że zapraszamy również w niedzielę”
A ulica pod Kopcem, o nazwie Poniedziałkowy Dół, w sam raz dla tych, dla których jesień to od razu powód do depresji?

CXC

7 komentarzy

Mieliśmy kiedyś znakomity, moim zdaniem, patent na spacyfikowanie naszych kilkuletnich córeczek-diablątek w gościnie. Po przyjściu do znajomych nalewało się ciepłej wody i umieszczało się panienki na kilka godzin – w wannie. Pilnowaliśmy tylko, aby woda stale była ciepła, a kosmetyki gospodarzy schowane.
Dobre to było rozwiązanie, gdy byliśmy z wizytą u ludzi bezdzietnych – jak wiadomo, mieszkania ich są pełne przedmiotów nie dla dzieci – albo z maleńkimi dziećmi, które albo spały, albo nie można było ich spuścić z oka. Ale i tak pewnego razu pogadywały sobie wesoło z maleńkim synem gospodarzy, który wypełzł ze swojego łóżeczka, i, aby zmieścić się w konwencji, wlazł do pralki.
Żebyście nie litowali się zbytnio nad losem Oli i Natalii, załączam zdjęcie z tego mniej więcej czasu, gdzie Staś przygotowuje się do egzaminu specjalizacyjnego w jedynym spokojnym miejscu w domu.

kojecmini5cd.jpg

CLXXXIX

33 komentarzy

Na moim przyjęciu imieninowym, na które, a jakże, przybył i nasz wnuk, z różą / dwa razy większą od siebie / w łapce, miałam okazję doświadczyć nowego, dziwnego i pouczającego wrażenia.
Oto stanęłam po raz pierwszy z niemowlaczkiem i jego rodzicami, naprzeciw ludzi spoza rodziny.
I co słyszałam co chwilę?
- Ale czy skarpeteczki nie za ciasne?
- Ale czy nie spadnie?
- Ale czy nie wieje po pleckach?
- Ale czy nie zrobi sobie krzywdy?

Obudziła się we mnie lwica i miałam ochotę walczyć w obronie mojej krzywdzonej córeczki i jej męża. W moim domu, w mojej obecności podważano ich uczucia rodzicielskie, kompetencje, intencje i wszystko!

Z trudem tłumaczyłam sobie, że te uwagi są wyrazem troski wobec rozczulającej kruchości dziecka.
Przyjaciele przecież, przejęci i życzliwi.

Wrrrr, nie sprawdzać skarpeteczek, nie okrywać plecków, sami to zrobią lepiej, od kichnięcia jeszcze nikt nie umarł, nie wygląda na zagłodzone, rączki mają być chłodne.
Kochają swoje dziecko bardziej, niż ktokolwiek, znają lepiej, niż komukolwiek się wydaje.
Wydrukować, powiesić w wielu miejscach, na linii mojego, MOJEGO wzroku.

CLXXXVIII

12 komentarzy

Ach, jak ja się wspaniale młodo poczułam!

Nie dość, że mężczyzna, za którym jestem zmuszona tęsknić przez całe życie, porywa mnie daleko, daleko na weekend, to jeszcze mam zupełnie niedorosły problem.

Rozmyślam, jak tu podrzucić babciom na ten czas nasze dziecko…

CLXXXVII

16 komentarzy

- No niestety – mówi mój syn, Wojtek, rzucając na mnie w przelocie okiem. Stoję przed lustrem w wyciągniętej z głębi szafy odzieży, pozostawionej kiedyś w nadziei. że zeszczupleję. Zeszczuplałam, i co oto słyszę?
– No niestety…
„Jeszcze 10 kilo, no niestety”- planuję w myśli ponuro, wywalając spódnice o i tak anachronicznym wyglądzie.
Nigdy więcej żadnych zapasów odzieżowych, żadnych przeróbek, żadnych przydasiów.
Nigdy więcej podstępnych spódnic ze sprytnie regulowanym obwodem.

CLXXXVI

10 komentarzy

Przedostatni raz o książkach…
No, może jeden z przedostatnich razy.

nowy20qg.jpg

CLXXXV

14 komentarzy

No trudno, znowu o książkach.
Wyszłam z domu na zakupy, zostawiwszy z żalem dopiero kupione i nie doczytane do końca ” Małe zbrodnie małżeńskie” / Eric-Emmanuel Schmitt / na stoliku obok fotela. Jeszcze zobaczyłam kątem oka, że Staś usiadł i machinalnie wziął książkę do ręki.
Nie minęła godzina, kiedy dostałam sms-a:
”Zrozumiałem wszystko.
Wróć do mnie”.

CLXXXIV

18 komentarzy

Napisali mi w telefonie:
„Mamo, kupiliśmy Karolowi pierwszą książkę! Stanowczo się tego domagał!”
Oczywiste – za chwilę stuknie mu czwarty miesiąc.
Akurat dzisiaj też kupiłam mu pierwszą książkę…
Będzie miał trochę tych pierwszych książek.


  • RSS